Jak oceniasz sens rozgrywania spotkań takich jak te ostatnie z Resovią i Koszarawą?
Pewien wybitny logik mawia, że „tylko ten, od którego oczekujemy racjonalnych działań, może działać nieracjonalnie”. Idąc tym tropem, może to my za wiele wymagamy. W końcu dwunastokrotny mistrz kraju nie jest zobligowany do zdobywania najwyższych laurów co roku. Każdy z zawodników może mieć gorszy dzień czy słabszą formę. Człowiek przecież to nie robot i nie zawsze będzie pracował tak samo. To wszystko można by wziąć pod uwagę, powiedzieć „dobra, nic się nie stało”, „jeszcze nie wszystko stracone”. Można by tak powiedzieć, ale już nie powiemy. Dnia 22 XI 2009 r. przegrywając Świętą Wojnę zmieniło się wszystko. Po tamtej historycznej porażce byliśmy zapieniani przez piłkarzy, że zrobią wszystko by się zrehabilitować, ale jak widzimy nie robią nic. Odwołując się po raz drugi do słów dotyczących racjonalnego działania to w tym wypadku wyznacznik postrzegania został ustanowiony przez samych piłkarzy. Zatem dziś mamy prawo z całą bezwzględnością wymagać tego co sami powiedzieli.
Coraz gorsze wyniki Wisły wskazują na niewątpliwy kryzys w drużynie. Trzeba by się w tym miejscu zastanowić co jest jego powodem lub jaki może być sposób na jego rozwiązanie. W wielu kręgach pada twierdzenie, że trener Skorża się już wypalił. To na nim spoczywa pełna odpowiedzialność za ostatni wydarzenia. Jednak czy nie jest to najprostsze i NAJTAŃSZE myślenie. W końcu łatwiej wrzucić jednego trenera niż zmienić dwóch czy trzech słabych zawodników. Ja postawiłbym znak zapytania w innym miejscu. Nie nad osobą Macieja Skorży a właśnie zawodników. Oglądając wczorajszy mecz odniosłem wrażenie, że to piłkarzom się po prostu nie chciało. Oczywiście w tym miejscu nie chciałbym generalizować, gdyż chociażby Sobolewski pokazał zaangażowanie. Przez cały mecz wrzeszcząc na kolegów próbował ich zmobilizować. Jednak w większości wypadków zawodników bardziej mobilizuje, jeśli w ogóle, przelew na konto. Drużynie niezbędny jest wstrząs. Jednak nie sądzę by ofiarą zmian powinien być trener, a zawodnicy bo to oni już nie raz pokazali, że grać potrafią ale nie tam gdzie trzeba.
„Kto z was nie czuje się na siłach, aby w drugiej połowie meczu wydać z siebie wszystkie siły dla zmazania hańby, jaka w tej chwili wisi nad nami – to niech lepiej nie wychodzi na boisko... Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo ŻĄDAĆ od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuścić do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki...”
Tytuł niniejszego tekstu nie odnosi się do Macieja Skorży a zawodników. Jeżeli któryś nie zamierza dać z siebie wszystkiego „to niech lepiej nie wychodzi na boisko” i zostanie w szatni aby „wstydu oszczędzić”.
Felieton jest subiektywną opinią autora tekstu.
Redakcja KibiceWisly.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Wy jesteście gwiazdorami, przegrywacie z frajerami! Niestety poderbowa przyśpiewka staje się normą...
na których sektorach (Hutnik) będzie młyn?
kilka fajnych zdań. każdy, komu na sercu leży dobro Wisły i jak najlepsza gra, ma pewnie swoje przemyślenia. ja mam m.in. takie - czemu naszym najczęstszym zarzutem do Wisły jest brak walki, zaangażowania? prawie po każdym meczu w tym sezonie skądś przywoływane są słynne słowa Reymana i ja się z nimi całkowicie zgadzam! Taki Łobodziński, jak zamierza się oszczędzać, to niech nie wychodzi na boisko! Wiosną 2009 nikt nie żądał zaangażowania i walki bo ono było, każdy je widział. Mimo wtedy "przeprostu kolana" Brożka i różnych przeciwności losu chłopaki walczyli i w pocie czoła odrabiali stratę do Lecha i Legii. I odrobili, ale warunkeim koniecznym było max. zaangażowanie. Czy uleciało ono z wiślackiej szatni wraz z osobami Baszcza, Zienia?