1923.
(…) Niezwykle udany początek sezonu podbudował graczy Wisły, którzy meczem z Cracovią rozpoczęli imponujący serial zwycięskich pojedynków w rozgrywkach A-klasowych. Tydzień później (17.03.) rywalką Wisły była Jutrzenka. Bardzo dobra dyspozycja „Czerwonych” i Reymana znalazła pełne potwierdzenie w tym spotkaniu. Goście wyjechali bowiem ze stadionu Wisły z bagażem 6 bramek, a bohaterem tego meczu był Reyman – autor 3 goli i współautor następnych. Dość długo jednak Wisła nie potrafiła przełamać obrony Jutrzenki i dopiero ostatni kwadrans I części gry okazał się nokautujący dla gości. Gol Śliwy i 3 bramki Reymana do przerwy sprawiły, że już po I połowie meczu wiadomo było kto wyjdzie zwycięsko z tej potyczki. (…) Nic dziwnego, że jak pisano, w Wiśle „zadowoliła w szczególności linja ataku z pracowitym i grającym z całym poświęceniem Reymanem I na środku”. Akcje Wisły nabierały „życia dzięki doskonale dysponowanemu Reymanowi I, inicjatorowi szeregu niebezpiecznych ataków”. (…)
Po dwóch kolejkach Wisła miała już 4 punkty przewagi nad najgroźniejszą rywalką Cracovią. Teraz czekał ją wyjazd do Bielska i mecz z BBSV (25.03. 2:1). Nie było może najlepszy występ „Czerwonych” w tym sezonie, ale cenne 2 punkty ponownie wzbogaciły ich konto. (…) Aktywny Reyman i tym razem strzelał wiele razy na bramkę bielszczan. Trafił jednak tylko raz w II połowie, kiedy to „po ładnej kombinacji wypracowuje sobie dobrą sytuację i strzela nieuchronnie drugiego gola”. Bramkę o tyle ważną, że dającą prowadzenie 2:0 i (mimo utraty gola po błędzie obrony Wisły) zwycięstwo w tym spotkaniu.
Niespodziewanie w rozgrywkach deptał po piętach Wiśle Wawel, mając tylko o 2 punkty od niej mniej. Z tego też powodu zbliżający się pojedynek między tymi klubami wzbudzał zrozumiałe zainteresowanie w Krakowie. Grać miały bowiem najlepiej spisujące się drużyny w tym sezonie. Mogło już wcześniej dojść do spotkania Wisły z Wawelem, gdyż obie te drużyny grały w turnieju wielkanocnym. Słabe wyniki Wawelu w tym turnieju spowodowały, że nie doszło do tej konfrontacji. Obserwatorzy dostrzegli jednak wyraźną przewagę w umiejętnościach dzielącą Wisłę od reszty występujących w tym turnieju zespołów. Pisano: „Duszą drużyny jest Reyman, który już dawno nie był tak dobrze dysponowany, jak obecnie. Gracz ten porywa naprzód cały atak, dodaje mu życia i siły i kieruje umiejętnie jego pociągnięciami. Każdą sytuację stara się zaraz wykorzystać, co mu się dotychczas doskonale udaje”. Czy kiepska gra Wawelu była tylko zasłoną dymną przed meczem o punkty, przekonano się 15.04. (…)
Duże zainteresowanie meczem i spore rozczarowanie jego poziomem ze strony Wawelu – to krótka charakterystyka tego spotkania. Po pogromcy Cracovii spodziewano się o wiele więcej, tymczasem wygrana Wisły była gładka. Przewaga „Czerwonych” udokumentowana została „już w piątej minucie, [kiedy to] fenomenalny strzał Reymana [„z odległości 30 m.”] grzęźnie w siatce przeciwnika”. Do przerwy jeszcze dwukrotnie bramkarz Wawelu wyciągał piłkę z siatki (po strzałach Kowalskiego i ponownie Reymana). Po przerwie przebieg gry był podobny. Wisła była „częściej przy piłce, a wspaniałe rozdzielanie jej przez Reymana pozwala atakowi na częste i niebezpieczne zagrażanie bramce przeciwnika”. W tej części gry padła tylko jedna bramka (po samotnym rajdzie Adamka) i całe spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0. 2 gole Reymana w tym meczu skłoniły powściągliwy w chwaleniu piłkarzy Wisły „Tygodnik Sportowy” do krótkiej oceny jego gry: „Wspaniałym strzelcem okazał się Reyman, który przy nieco lepszym prowadzeniu ataku byłby obecnie kandydatem na gracza reprezentatywnego”.*
* P. Pierzchała, Z Białą Gwiazdą w sercu, s. 58-59.
Redakcja KibiceWisly.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.