ABG po meczu z Australią

Data: 08-09-2010 12:32 Autor: (MARCIN)

We wtorkowy wieczór, na naszym stadionie odbył się mecz kadry narodowej z Australią. Kilka godzin, jakie na owe wydarzenie przeznaczył przeciętny wizytator obiektu Henryka Reymana jest cząstką przy tym, ile poświęceń musiał przeznaczyć na ten cel reprezentant ABG angażujący się w logistykę wczorajszego przedsięwzięcia.

 

Najpierw była decyzja o rozegraniu tego meczu w Krakowie. Potem pojawiły się znaki zapytania czy ów mecz w ogóle w naszym mieście się odbędzie. W międzyczasie gorączkowa akcja z próbą zarezerwowania dla ABG jak największej ilości wejściówek, by nikt "z zewnątrz" na naszym stadionie nie próbował rozdawać bez naszego udziału kart.

 

Włodarze naszego klubu od w/w tematu umyli ręce. Zabolało, bo jeszcze wtedy nikt z nas nie wiedział, że można przez Wiślacki Świat kupić sobie bilet.

 

Poprosiliśmy więc jako SKWK o pomoc Barbarę Janik z UMK. Otrzymaliśmy dobrą dla nas wiadomość, ale podpartą jednym warunkiem. W ciągu jednego dnia musicie się zorganizować na imienna listę - tak ona brzmiała. Zorganizowaliśmy się. W kilkanaście godzin wcześniej zebrane na naszego maila dane od kibiców Wisły doręczone zostały tam gdzie trzeba. Nie było to łatwe zadanie, bo przez SKWK bilet na mecz z Australią kupiło blisko 2000 Wiślaków. Potem znany wszystkim temat z odbiorami biletów. A wszystko to zrobione właściwie zostało przez ludzi, którzy za swój trud i swoją pracę nie otrzymali ani złotówki. Mało tego. Niejedną musieli wydać na wiele połączeń telefonicznych, które musiały zostać wykonane w celu właściwej realizacji planu.

 

Na stadion każdy miał dotrzeć sam. No może poza 150/200 osobową reprezentacją ABG, która tego dnia była czujniejsza niż przeciętny Wiślak. Do tej grupy dołączyły się kilkudziesięcioosobowe reprezentacje Lechii Gdańsk, Unii Tarnów, Śląska Wrocław i 12 osobowa delegacja rzeszowskiej Resovii.

 

Przemarsz w/w grupy w kierunku trybuny południowej urozimaiciło głośne 'pozdrawianie" kibiców z drugiej str Błoń, lub kogokolwiek chętnego do jakichkolwiek "pogawędek". Jak wróble ćwierkają, w okolicach sektorów G wychylili się jacyś pasiaści z jednego z nowohuckich osiedli. Podobno z bardzo marnym dla siebie skutkiem. Parę wywodów na swój temat usłyszał - jak gdzieś tam można było zasłyszeć - też mijany wcześniej prezydent Majchrowski, znany przeciętnemu Wiślakowi na przykład z pierwszostyczniowych sentencji.

 

Na sektorze przyglądanie się osobom z innych niż mile widziane ekip. Wypatrzonych zostało kilka szalików reprezentacyjnych Hutnika, ale ich właściciele po słownych upomnieniach albo decydowali się natychmiast je kitrać, albo opuszczali bramy piłkarskiego obiektu.

 

W trakcie spotkania prócz reprezentacyjnych przyśpiewek można było usłyszeć (mimo małoskoordynowanego z naszej strony dopingu) pieśni chwalące ABG i jej zgodowiczów, a także regularne skandowanie nazwiska piłkarza, który jest jednym z nas, czyli Kuby Błaszczykowskiego (za trud w "ogarnięciu" prowiślackiego dopingu pewnej grupce ludzi SKWK serdecznie dziękuje).

 

Po meczu organizacja dalszego poczęstunku naszym zgodowiczom, a następnie udanie się na zasłużony odpoczynek.

 

W tym miejscu wszystkim tym, którzy nawet zwykłym podporządkowaniem się odgórnym nakazom pomagają w organizacji czegokolwiek SKWK oczywiście ku chwale BG - serdecznie dziękujemy !!!

 

 

źródło: KibiceWisly.pl

KOMENTARZE:

  1. avatar choyrak, 09-09-2010 22:48

    Po co komu akcesoria klubowe na meczu kady ????

  2. avatar wilis, 08-09-2010 22:31

    "...i 12 osobowa delegacja rzeszowskiej Resovii" Czy mam'y rozumiec to jako nowa zgode/uklad ? ;)

  3. avatar asecond17, 08-09-2010 15:05

    o tak, pierwszostyczniowe, noworoczne sentencje Majchrowskiego doskonale pamiętam. Byłem wtedy w górach i skacowany 1 stycznia nie wierzyłem własnym uszom, gdy słyszałem to w tv. "Pozdrowienia" na meczach Wisły dla miłościwie nam panującego prezydenta są pewne

  4. avatar bumbum, 08-09-2010 13:06

    Łajzy z niewłaściwej strony Błoń już puszczają famę że Lato chodził po Kałuży i rozdawał bilety :) Zazdrość ich w końcu zeżre. Już to zrobiła.

Redakcja KibiceWisly.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.